Jasełka: taniec bożonarodzeniowy
Śpiew: „Światło w ciemności świeci” lub „W ciemności idziemy w ciemności”
Np. trzy osoby kucają w kółku. Śpiewają. Przed nimi stoją nie zapalone lampki.
Na słowach „ujrzał światłość wielką” zapalają lampki. Stykając się nimi powoli podnoszą je ku górze śpiewając.
„Naród kroczący w ciemności ujrzał światłość wielką, nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło. Pomnożyłeś radość, zwiększyłeś wesele. ……..
Albowiem Dziecię się nam narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Prawdziwy Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju.” Iz 9, 1. 5
Śpiew: „Światło w ciemności świeci”
Stykając się lampkami trzymanymi w górze tancerze chodzą w kółko.
Stają w rzędzie.
(Podkład muzyczny)
Na granicy czasu, którą określił Bóg
Dojrzewaniem Owocu w Niewieścim ciele,
Urzędnicy pochyleni nad papirusami liczyli lud jak wory zboża.
Maryja siedziała na włochatym ośle,
A zwierzę stąpało tak łagodnie, jakby na grzbiecie dźwigało
Nie kobietę, ale modlitwę.
Obok szedł Józef jak kolumna rzucająca cień,
Spokojny i świadom swej anielskiej treści,
Którą wypełniona była po brzegi swego istnienia
Małżonka o twarzy zakrytej zasłoną.
Niebo, pod którym szli było jak chleb.
Ziemia, po której szli była jak chleb
I dom, do którego szli był jak chleb.
/Roman Brandsteatter/
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.” J 1, 1 - 5
Na słowach „a życie było światłością” stojąc dalej w rzędzie stykają lampki.
Śpiew: „Cicha noc”
Wyciągają lampki do przodu.
„Pokuj niesie ludziom wszem” – trzy kroki do przodu.
Dalej śpiewając machają lampkami powoli w jedną i w drugą stronę.
„Nad Dzieciątka snem.” – cofają się trzy kroki do tyłu
Pomódlmy się w noc Betlejemską,
W noc szczęśliwego rozwiązania,
By wszystko nam się rozplątało,
Węzły, konflikty, powikłania.
Oby się wszystkie trudne sprawy,
Porozkręcały jak supełki,
Własne ambicje i urazy
zaczęły świecić jak kukiełki.
I aby w nas złośliwe jędze
Pozamieniały się w owieczki,
A w oczach mądre łzy stanęły,
Jak na choince barwne świeczki.
By anioł podarł każdy dramat,
Aż do rozdziału ostatniego,
Kładąc na serce pogmatwane
Jak na osiołka kompres śniegu.
Aby się wszystko uprościło,
Było zwyczajne, proste sobie,
By szpak pstrokaty, zagrypiony,
Fikał koziołki nam na grobie.
Aby wątpiący się rozpłakał,
Na cud czekając w swej kolejce.
A Matka Boska – cichych, ufnych –
Jak ciepły chleb wzięła w swe ręce.
/Ks. Jam Twardowski/
(Podkład muzyczny)
Pomiędzy palcami i jakąś tam ciszą,
Której nie usłyszysz złamano opłatek.
Bez żadnego słowa rozdano życzenia,
Żeby się spełniły i był świąteczne
Niczym ciepło dłoni, którego nie widać,
Jak marzenia piękne, bowiem niespełnione
I nadzieja tek głupie, że bez końca wierzy,
Cicha jak samotność co zostaje sama.
Śpiew: „Jezus malusieńki”
Tancerze chodzą w małym kole. Stykając się lampkami. Lampki trzymają jedną ręką. Odchodzą od siebie robiąc „pętelkę” i wracają. Tak dwa lub trzy razy. Podchodzą do szopki i zostawiają tam lampki. Odchodzą na bok.
s. Magdalena Wolańczyk